Zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Kupiłem mojej żonie eleganckie perfumy, o których wspominała kilka miesięcy wcześniej. Zapakowałem je w kolorowy papier i położyłem pod choinką. Podczas wigilijnej kolacji żona otworzyła prezent i podziękowała. Chwilę później teściowa wręczyła żonie swój upominek. Był to dokładnie ten sam flakon perfum, w tej samej pojemności. Co gorsza, teściowa dołączyła do prezentu paragon z informacją, że kupiła je w dużej promocji. Mój prezent za pełną kwotę nagle stał się zbędnym dublem. Nie miałem przy sobie paragonu, więc nie mogłem zwrócić swojego zakupu. Żona ma teraz zapas perfum na pięć lat. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.