Jechałem wczoraj po południu odebrać żonę z pracy. Zaparkowałem samochód wzdłuż ulicy, niedaleko wejścia do jej biurowca, i wyłączyłem silnik. Kiedy żona wyszła z budynku i zbliżała się do auta, chciałem otworzyć jej drzwi od środka. Pociągnąłem za klamkę, ale usłyszałem tylko głośny trzask pękającego plastiku, a klamka została mi w dłoni. Zewnętrzny mechanizm również odmówił posłuszeństwa, więc żona musiała wsiadać na miejsce pasażera przez tylne drzwi, przeciskając się między fotelami. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.