Dzisiaj miałem ważną prezentację online dla zarządu. Przygotowałem wszystkie materiały i sprawdziłem połączenie. Zaledwie minutę przed startem mój kot wskoczył na biurko. Zanim zdążyłem zareagować, zwymiotował prosto na klawiaturę mojego służbowego laptopa. Sprzęt natychmiast się wyłączył i przestał reagować. Musiałem dzwonić do szefa z prywatnego telefonu i tłumaczyć sytuację. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.