Dzisiaj miałem zaplanowaną pierwszą randkę z dziewczyną, z którą pisałem od miesiąca. Zależało mi, żeby zrobić dobre wrażenie i dotrzeć na miejsce punktualnie. Wyszedłem z mieszkania odpowiednio wcześnie, upewniając się, że mam zapas czasu. Szedłem normalnym tempem po płaskim, całkowicie równym chodniku. Zbliżając się do przejścia dla pieszych, po prostu niefortunnie postawiłem stopę na krawężniku. Nie biegłem, nie skakałem i patrzyłem pod nogi. Usłyszałem wyraźne chrupnięcie w okolicach lewej kostki. Ból był na tyle silny, że od razu musiałem usiąść na pobliskim murku. Po zaledwie pięciu minutach opuchlizna była już bardzo widoczna. Zamiast na spotkanie w kawiarni, musiałem zamówić taksówkę prosto na najbliższy SOR. Skończyło się na stabilizatorze, kulach i dwutygodniowym zwolnieniu lekarskim. YAFUD.«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.