Zostałem zaproszony na parapetówkę do znajomych z dawnej pracy. Postanowiłem kupić w prezencie drogą butelkę wytrawnego wina. Zapakowałem ją w elegancką torebkę i pojechałem pod wskazany adres. Gospodarze powitali mnie w drzwiach z uśmiechem. Wręczyłem im prezent, gratulując nowego mieszkania. Zapadła niezręczna cisza, a znajomi spojrzeli po sobie. Poinformowali mnie, że od dwóch miesięcy oboje są na odwyku alkoholowym. Kompletnie o tym nie wiedziałem, bo nie mieliśmy ostatnio kontaktu. Musiałem zabrać wino ze sobą i schować je do plecaka. Reszta wieczoru upłynęła w dość sztywnej i niewygodnej atmosferze. Do końca imprezy piliśmy tylko wodę z cytryną. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.