Wyjeżdżałem na zasłużony urlop za granicę. Odprawiłem się online, przeszedłem kontrolę bezpieczeństwa na lotnisku i usiadłem w strefie wolnocłowej. Kupiłem butelkę wody i poszedłem pod moją bramkę czekać na wejście do samolotu. Poczekałem aż wszyscy przejdą i poszedłem do bramki. Gdy pracownik linii lotniczej poprosił o dokument tożsamości, zorientowałem się, że nie mam portfela. Musiałem go zostawić przy kasie w sklepie z pamiątkami po drugiej stronie terminala. Zanim zdążyłem tam pobiec i wrócić z portfelem, bramki zostały zamknięte, a mnie nie wpuszczono na pokład. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.