Umówiłem się na spotkanie w nowej knajpie na obrzeżach miasta, której adresu nie znałem. Wysiadłem z tramwaju i wyciągnąłem telefon, żeby uruchomić nawigację. Bateria, która przed chwilą miała dwadzieścia procent, nagle spadła do zera i telefon się wyłączył. Krążyłem po okolicy przez godzinę, ale nie znalazłem miejsca spotkania i musiałem wrócić do domu. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.