Poszedłem do urzędu komunikacji, aby odebrać nowy dowód rejestracyjny po wymianie tablic. Odczekałem w kolejce blisko dwie godziny w dusznej poczekalni. Kiedy podszedłem do okienka, urzędniczka sprawdziła moje nazwisko w systemie i poprosiła o dowód osobisty. Podałem jej dokument, a ona wpisała moje dane do komputera. Po chwili na jej twarzy pojawił się wyraz zakłopotania. Poinformowała mnie, że według centralnego rejestru pojazdów, mój samochód został wyrejestrowany przedwczoraj na wniosek stacji demontażu pojazdów. Okazało się, że ktoś podczas złomowania auta o podobnym numerze VIN popełnił błąd przy wprowadzaniu danych do systemu i przypadkowo wyrejestrował mój w pełni sprawny samochód. Urzędniczka oświadczyła, że nie może mi wydać dowodu, ponieważ prawnie moje auto przestało istnieć. Procedura odkręcania tego biurokratycznego błędu zajęła mi trzy tygodnie ciągłego jeżdżenia po różnych instytucjach państwowych. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.