Umówiłam się na kawę z mężczyzną poznanym przez aplikację randkową. Spotkanie przebiegało całkiem normalnie przez pierwsze dwadzieścia minut. Nagle do naszego stolika podeszła obca kobieta. Okazało się, że to jego żona, o której oczywiście nie wspomniał w swoim profilu. Kobieta nie zrobiła awantury, tylko usiadła z nami i zaczęła spokojnie opowiadać o ich problemach małżeńskich. Przesiedziałam tam z nimi kolejne pół godziny, bo zablokowali mi wyjście. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.