Zostałem zaproszony na bardzo ważną rozmowę kwalifikacyjną online. Ubrałem się elegancko, ustawiłem kamerę i upewniłem się, że tło jest profesjonalne. Wszystko szło idealnie, a rekruterzy wydawali się bardzo zadowoleni z moich kompetencji. Pod koniec spotkania poprosili mnie o udostępnienie ekranu, abym mógł pokazać fragment mojego kodu. Kliknąłem odpowiedni przycisk w aplikacji i udostępniłem cały pulpit. Niestety, systemowy komunikator nie był wyciszony na powiadomienia. Dokładnie w tym momencie przyszła wiadomość od mojej matki. Na środku ekranu wyświetlił się tekst: 'Kupiłam ci ten szampon na wszy'. Rekruterzy zamilkli, a ja z nerwów po prostu rozłączyłem połączenie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.