Przystępowałem dziś rano do ważnego egzaminu certyfikującego w trybie zdalnym. Zasady były rygorystyczne: włączona kamera, udostępniony ekran i brak możliwości odejścia od biurka. Po dwudziestu minutach testu moja bezprzewodowa myszka nagle przestała reagować na ruchy. Zdałem sobie sprawę, że bateria wyczerpała się do zera. Zapasowe paluszki leżały w szufladzie w drugim końcu pokoju. Podniesienie się z krzesła skutkowałoby automatycznym oblaniem egzaminu przez system proctoringu. Próbowałem nawigować po teście za pomocą samej klawiatury. Niestety interfejs platformy egzaminacyjnej nie obsługiwał przycisku tabulatora do zmiany odpowiedzi. Czas uciekał, a ja mogłem tylko patrzeć na ekran. Egzamin zakończył się wynikiem negatywnym z powodu braku udzielonych odpowiedzi. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.