Jechałem pociągiem na lotnisko, żeby zdążyć na lot służbowy. Wziąłem spory zapas czasu, aby uniknąć jakiegokolwiek stresu. Zająłem swoje miejsce i czytałem książkę, ciesząc się spokojną podróżą. Na stacji w połowie trasy pociąg zatrzymał się zgodnie z rozkładem. Po kilku minutach postoju usłyszałem komunikat od konduktora. Okazało się, że maszyniście skończył się czas pracy. Przepisy zabraniały mu dalszego prowadzenia składu, a zmiennik utknął w korku na autostradzie. Staliśmy na peronie przez ponad godzinę w całkowitej ciszy. Nie było możliwości szybkiej przesiadki, ponieważ stacja znajdowała się z dala od większych dróg. Kiedy w końcu ruszyliśmy, wiedziałem już, że nie mam szans na dotarcie do bramek w terminie. Lot uciekł mi sprzed nosa przez przepisy kadrowe kolei. Musiałem wracać do domu i tłumaczyć się szefowi z braku obecności na ważnym spotkaniu. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.