Dzisiaj rano przygotowywałem ważny raport dla klienta. Przez przypadek wcisnąłem skrót klawiszowy, którego nie znałem. Ekran mojego monitora obrócił się o 90 stopni, a myszka zaczęła działać w odwróconych kierunkach. Próbowałem znaleźć rozwiązanie w internecie, przechylając głowę, żeby cokolwiek przeczytać. Po dwudziestu minutach walki poddałem się i wezwałem informatyka z innego piętra. Wszedł, wcisnął trzy klawisze jednocześnie i wszystko wróciło do normy. Spojrzał na mnie z niesmakiem i wyszedł bez słowa. YAFUD«Poprzednia wpadka
0
1
zdziwiony | 83.25.104.* | 16 Sierpnia, 2026 11:15
Gdyby wszyscy w biurze znali zaklęcia "Małego miękkiego"to informatyk byłby niepotrzebny. W czasach, gdy jeszcze był Win98 kolega zaanektował jedyny komputer nie pozwalając nikomu na nim pracować. Miał głupi zwyczaj wychodzić "na chwilę"co czasem trwało godziny. Kiedyś mu wgrałem jako wygaszacz ekranu "blue screena"i oczywiście ustawiłem. Zrozumiał. Mnie, jako amigowca traktował "per noga"Po tym incydencie nabrał szacunku.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zdziwiony | 83.25.104.* | 16 Sierpnia, 2026 11:15
Gdyby wszyscy w biurze znali zaklęcia "Małego miękkiego"to informatyk byłby niepotrzebny. W czasach, gdy jeszcze był Win98 kolega zaanektował jedyny komputer nie pozwalając nikomu na nim pracować. Miał głupi zwyczaj wychodzić "na chwilę"co czasem trwało godziny. Kiedyś mu wgrałem jako wygaszacz ekranu "blue screena"i oczywiście ustawiłem. Zrozumiał. Mnie, jako amigowca traktował "per noga"Po tym incydencie nabrał szacunku.