Wprowadziłem się w zeszłym miesiącu do nowego mieszkania. Zależało mi na dobrych relacjach z sąsiadami, więc starałem się nie hałasować po nocach. Dzisiaj wieczorem postanowiłem upiec rybę na kolację. Nastawiłem piekarnik i poszedłem wziąć szybki prysznic. Okazało się, że wentylacja w pionie kuchennym działała bardzo słabo. Intensywny zapach pieczonej ryby przedostał się prosto do mieszkania nade mną. Sąsiadka zaczęła dobijać się do moich drzwi w środku mojego mycia. Musiałem wyjść w ręczniku z mokrą głową, żeby otworzyć. Nakrzyczała na mnie, że zapach zrujnował jej spotkanie ze znajomymi. Tłumaczyłem, że to wina starych kanałów wentylacyjnych, a nie moja. Niestety nie chciała słuchać żadnych argumentów. Moje szanse na przyjazne relacje w tej klatce schodowej drastycznie spadły. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Hxhd | 37.30.10.* | 19 Września, 2026 23:07
Akurat z taką sąsiadka to lepiej nie mieć żadnych relacji
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Hxhd | 37.30.10.* | 19 Września, 2026 23:07
Akurat z taką sąsiadka to lepiej nie mieć żadnych relacji