Od zeszłego roku zmagałem się z bólem łokcia. Lekarz rodzinny wypisał mi skierowanie do ortopedy na Narodowy Fundusz Zdrowia. Czekałem na ten termin dokładnie osiem miesięcy. Zapisałem sobie datę w kalendarzu, wziąłem urlop w pracy i pojechałem rano do przychodni. Przed budynkiem nie było gdzie zaparkować, więc musiałem dojść kilka ulic pieszo. W rejestracji podałem swój pesel i nazwisko. Pani w okienku klikała przez dłuższą chwilę w klawiaturę. Zmarszczyła brwi i poprosiła o dowód osobisty do weryfikacji. Po sprawdzeniu danych okazało się, że wizyta faktycznie jest w systemie. Niestety, lekarz do którego byłem zapisany, odszedł na emeryturę dwa tygodnie temu. Nikt do mnie nie zadzwonił, żeby mnie o tym poinformować. System automatycznie przeniósł mnie na koniec nowej kolejki. Nowy termin wizyty mam wyznaczony za kolejne sześć miesięcy. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.