Poszedłem na domówkę do znajomych z pracy, których słabo znałem. Przyniosłem ze sobą butelkę wina w prezencie dla gospodarzy. Kiedy stałem w kuchni i rozmawiałem z nowo poznanymi ludźmi, postanowiłem się lekko oprzeć o wyspę kuchenną. Nie zauważyłem, że blat był niedawno wycierany i wciąż bardzo śliski. Mój łokieć zjechał z krawędzi, a ja straciłem równowagę, lecąc mocno do tyłu. Uderzyłem plecami o otwarte drzwiczki zmywarki, wyłamując je całkowicie z dolnych zawiasów. Naczynia w środku na szczęście ocalały, ale sprzęt przestał się zamykać. Zapadła niezręczna cisza, a gospodarz musiał zabezpieczyć drzwi taśmą klejącą. Przeprosiłem wszystkich i wyszedłem długo przed północą. Więcej nie zostałem zaproszony do tego towarzystwa. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.