Wyjechałem rano na lotnisko, mając spory zapas czasu przed odprawą. Pięć kilometrów od domu usłyszałem głośne stukanie z prawej strony pojazdu. Okazało się, że najechałem na grubą śrubę leżącą na jezdni i przebiłem oponę. Musiałem zjechać na pobocze i wymienić koło na zapasowe. Spóźniłem się na zamknięcie bramek o pięć minut i mój samolot odleciał. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.