Bawiłem się z moim psem w ogrodzie, rzucając mu ulubioną piłkę. Pies biegał radośnie i łapał ją w locie bez problemu. Nagle podczas biegu kłapnął pyskiem, próbując złapać przelatującą obok pszczołę. Owad użądlił go prosto w podniebienie. Pysk psa spuchł do nienaturalnych rozmiarów w ciągu kilku minut. Musiałem odwołać wszystkie plany i jechać do weterynarza na zastrzyk przeciwwstrząsowy. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.