Pojechałem do dużego marketu na zakupy na cały tydzień. Wziąłem największy wózek. Jeździłem między alejkami przez godzinę. Wybierałem produkty z listy, starannie układając je w koszyku. Wózek był wypełniony po same brzegi. Podszedłem do kasy samoobsługowej. Zeskanowałem wszystkie towary, co zajęło mi kolejne piętnaście minut. Zapakowałem wszystko do własnych toreb. Na ekranie wcisnąłem przycisk płatności kartą. W tym ułamku sekundy terminal zgasł. W całym sklepie wysiadł prąd i włączyło się oświetlenie awaryjne. Obsługa poinformowała, że system kasowy uległ awarii i reset potrwa co najmniej godzinę. Musiałem zostawić spakowane zakupy i wyjść ze sklepu z pustymi rękami. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.