Poznałem interesującą osobę przez aplikację randkową i umówiliśmy się na spacer po starówce. Dzień był wietrzny, ale bez deszczu, więc ubraliśmy się cieplej. Po godzinie rozmowy zatrzymaliśmy się obok zabytkowej fontanny. Silny podmuch wiatru zerwał z mojej głowy czapkę i wrzucił ją prosto do brudnej wody w fontannie. Zamiast kontynuować miłą randkę, musiałem wyławiać ociekającą czapkę z glonów na oczach mojej towarzyszki. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.