Mój komputer służbowy od dłuższego czasu pracował dość wolno. Dziś rano dysk twardy ostatecznie odmówił posłuszeństwa i system nie chciał się uruchomić. Zaniosłem sprzęt do działu IT, mając nadzieję na szybką naprawę w ramach gwarancji. Informatyk sprawdził numer seryjny w bazie danych. Okazało się, że gwarancja producenta wygasła dokładnie wczoraj o północy. Firma musi teraz zapłacić z własnego budżetu za odzyskiwanie danych z uszkodzonego nośnika. Szef jest wściekły i twierdzi, że mogłem zgłosić usterkę dzień wcześniej. Straciłem wszystkie lokalne pliki z ostatniego tygodnia pracy. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.