Poszedłem do marketu budowlanego po jedną konkretną puszkę farby. Znalazłem ją dość szybko na dziale z farbami akrylowymi. Skierowałem się do kas, ale działała tylko jedna, a kolejka była ogromna. Stanąłem na samym końcu z moją puszką w ręku. Czekałem cierpliwie prawie czterdzieści minut, posuwając się powoli do przodu. Kiedy w końcu nadeszła moja kolej, położyłem farbę na taśmie. Kasjerka zeskanowała produkt i podała kwotę do zapłaty. Wyciągnąłem kartę płatniczą i zbliżyłem ją do terminala. Na ekranie pojawił się komunikat o błędzie połączenia z bankiem. Kasjerka zrestartowała urządzenie, co potrwało kolejne minuty. Okazało się, że nastąpiła globalna awaria operatora kart. Nie miałem przy sobie gotówki i musiałem zostawić farbę w sklepie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.