Pracowałem nad ważnym raportem dla klienta przez całe popołudnie. Zbliżał się termin oddania projektu. Zostały mi do napisania tylko dwa ostatnie akapity. Nagle usłyszałem dziwne pstryknięcie w obudowie komputera. Ekran monitora zrobił się całkowicie czarny. Komputer po prostu zgasł i przestał reagować na włącznik. Sprawdziłem gniazdko i kable, ale wszystko było podłączone prawidłowo. Otworzyłem obudowę i poczułem zapach spalonego plastiku. Okazało się, że spaleniu uległ zasilacz w jednostce centralnej. Nie miałem skonfigurowanej automatycznej kopii zapasowej w chmurze. Dokument, nad którym siedziałem od kilku godzin, przepadł bezpowrotnie. Muszę wszystko pisać od nowa na starym laptopie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.