Wychodziłem rano do pracy na ważne spotkanie z zarządem. Założyłem mój najlepszy, jasnoszary garnitur. Zjechałem windą na parter i wyszedłem z klatki schodowej. Pogoda była piękna i słoneczna. Szedłem chodnikiem wzdłuż bloku w stronę zaparkowanego samochodu. Na trzecim piętrze mój sąsiad postanowił właśnie podlać swoje pelargonie na balkonie. Wlał zdecydowanie za dużo wody do podłużnej doniczki. Woda zmieszała się z ziemią i wypłynęła przez otwory w dnie. Strumień błotnistej cieczy spadł dokładnie na moje ramię. Brudna woda wsiąkła w materiał marynarki i koszuli. Musiałem wracać do mieszkania i przebrać się w stary, pognieciony zestaw. Spóźniłem się na spotkanie ponad pół godziny. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.