Poszedłem do piekarni po świeży chleb i bułki na śniadanie. Stanąłem w kolejce, która ciągnęła się aż do samych drzwi. Czekałem cierpliwie kilkanaście minut, przesuwając się powoli do przodu. Kiedy wreszcie nadeszła moja kolej, poprosiłem o bochenek krojonego chleba żytniego. Ekspedientka włożyła go do krajalnicy i włączyła maszynę. Ostrze zacięło się w połowie bochenka, wydając nieprzyjemny zgrzyt. Kobieta próbowała to naprawić, ale maszyna całkowicie odmówiła posłuszeństwa. Przeprosiła mnie i powiedziała, że to był ostatni żytni chleb w sklepie. Zostały tylko słodkie drożdżówki i bagietki czosnkowe. Nie chciałem wracać z pustymi rękami, więc wziąłem te bagietki. Śniadanie z jajecznicą i pieczywem czosnkowym smakowało bardzo dziwnie. Zmarnowałem czas i nie kupiłem tego, po co przyszedłem. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.