Poszedłem do dużego marketu budowlanego po kilka drobnych rzeczy do łazienki. Kupiłem uszczelki, tubkę silikonu i mały pędzel. Przy kasie okazało się, że mój portfel został w samochodzie. Zostawiłem zakupy przy stanowisku i pobiegłem na parking. Znalazłem portfel, wróciłem do kasy i zapłaciłem za towar. Po wyjściu ze sklepu skierowałem się do auta. Wtedy uświadomiłem sobie, że zatrzasnąłem kluczyki w stacyjce, kiedy szukałem portfela. Musiałem czekać dwie godziny na przyjazd pomocy drogowej, a na zewnątrz padał rzęsisty deszcz. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
56689TRASH
56780TRASH