Umówiłem się z dziewczyną poznaną przez aplikację randkową na kawę w centrum miasta. Przyszła punktualnie i od początku świetnie nam się rozmawiało. Zamówiliśmy napoje i usiedliśmy przy stoliku na zewnątrz. Kiedy opowiadałem jej anegdotę z pracy, poczułem coś mokrego na ramieniu. Gołąb siedzący na gałęzi drzewa nad nami załatwił swoją potrzebę prosto na moją jasną koszulę. Poszedłem do toalety spróbować to zmyć, ale plama tylko bardziej wsiąkła w materiał. Resztę spotkania spędziłem siedząc w nienaturalnej pozycji, żeby ukryć zabrudzenie, co zniszczyło swobodną atmosferę. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.