Wymieniałem pastę termoprzewodzącą na procesorze w moim komputerze stacjonarnym. Używałem opaski uziemiającej, dobrych narzędzi i odpowiednich środków czyszczących. Kiedy odkładałem czysty radiator na stół, mój kot zrzucił ze spodeczka resztkę mojej czarnej kawy. Płyn zalał centralnie odkryty socket płyty głównej. Zamiast rutynowej konserwacji sprzętu czeka mnie wymiana podzespołów za kilkaset złotych. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.