Zostałem zaproszony na wesele kuzyna w małej miejscowości. Impreza odbywała się w wyremontowanej remizie strażackiej. Jedzenie było smaczne, a muzyka serwowana przez lokalny zespół całkiem znośna. Około północy poszedłem do łazienki na piętrze umyć ręce. Klamka od wewnątrz nagle obluzowała się i z trzaskiem odpadła. Próbowałem pukać w cienkie drzwi i wołać kogoś o pomoc. Ze względu na głośną muzykę z sali nikt mnie nie słyszał. Spędziłem w zamkniętej, dusznej toalecie prawie dwie godziny. W końcu jeden z wujków przyszedł za potrzebą i usłyszał moje walenie w drzwi. W tym czasie ominął mnie tort i podziękowania dla przybyłych gości. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.