Poznałem fantastyczną dziewczynę i po kilku tygodniach pisania umówiliśmy się w restauracji. Wszystko szło idealnie, rozmowa kleiła się świetnie. Zamówiliśmy jedzenie i czekaliśmy na kelnera. Z głośników w lokalu poleciała cicha muzyka w tle. Nagle moja randka posmutniała i w jej oczach pojawiły się łzy. Zapytałem, co się stało. Powiedziała, że ta piosenka leciała w radiu, kiedy weterynarz usypiał jej ukochanego psa. Zaczęła cicho szlochać przy stoliku. Ludzie wokół zaczęli się na mnie patrzeć, jakbym to ja zrobił jej krzywdę. Nie udało mi się już uratować nastroju do końca wieczoru. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.