Moja sześcioletnia bratanica poprosiła mnie wczoraj o narysowanie jej konika. Starałem się bardzo, używając różnych kredek, by zrobić ładne cieniowanie. Chciałem, żeby rysunek wyglądał jak najbardziej realistycznie. Kiedy dumny wręczyłem jej kartkę, wpatrywała się w nią dłuższą chwilę w całkowitym milczeniu. Zamiast spodziewanego podziękowania, zapytała ze szczerym, dziecięcym niepokojem w głosie. Chciała wiedzieć, dlaczego ten chory piesek ma takie dziwne, koślawe nogi. Następnie zabrała kartkę i poszła pokazać wszystkim na niedzielnym obiedzie mojego mutanta. Moje zdolności artystyczne zostały wyśmiane przez całą rodzinę. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.