Rozmowa kwalifikacyjna na stanowisko menedżerskie szła mi świetnie i byłem pewny swoich argumentów. Kiedy wychodziłem z biura prezesa, chciałem elegancko chwycić za mosiężną klamkę. Moja ręka lekko się omsknęła, a ja straciłem równowagę. Z całej siły uderzyłem łokciem w krawędź otwartych, szklanych drzwi gabinetu. Ból nerwu uderzył mnie prądem na tyle mocno, że jęknąłem głośno z bólu i wypuściłem teczkę z dokumentami na podłogę. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54560TRASH
54591TRASH