Odzwyczajałem mojego dwuletniego syna od smoczka przez ostatnie cztery trudne dni. Było dużo krzyku i płaczu, ale w końcu dzisiaj zasnął spokojnie bez niego w swoim łóżeczku. Odetchnąłem z ogromną ulgą i poszedłem do kuchni napić się ciepłej herbaty. W tym czasie moja teściowa wpadła z zupełnie niezapowiedzianą, wieczorną wizytą. Weszła prosto do pokoju wnuka i z uśmiechem włożyła mu do buzi nowiutki smoczek, bo podobno głośno mruczał przez sen. Cztery dni trudnej pracy wychowawczej i nieprzespanych nocy poszły na marne w jedną sekundę. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.