Z okazji zakończenia dużego projektu w pracy poszliśmy z całym zespołem do pubu. Usiadłem przy stole z kuflem ciemnego piwa i zacząłem rozmawiać z kolegami. Śmialiśmy się z jakiegoś branżowego żartu opowiedzianego przez menedżera. Machnąłem żywiołowo ręką. Zamiast w pustą przestrzeń, uderzyłem przedramieniem w ramię kelnerki, która niosła dużą tacę z darmowymi przystawkami. Taca przechyliła się, a miska pełna czosnkowego sosu spadła mi idealnie na spodnie. Resztę spotkania integracyjnego spędziłem pachnąc intensywnie czosnkiem z wielką plamą na kroczu. YAFUD.«Poprzednia wpadka
0
1
jenerał Gordon | 103.216.198.* | 05 Czerwca, 2026 20:29
Mój wujek świętej pamięci znokautował kiedyś w ten sposób inngo gościa na weselu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
jenerał Gordon | 103.216.198.* | 05 Czerwca, 2026 20:29
Mój wujek świętej pamięci znokautował kiedyś w ten sposób inngo gościa na weselu.