Poszłam do przychodni na rutynowe pobranie krwi w ramach badań okresowych. Pielęgniarka sprawnie wkuła się w żyłę i napełniła fiolki. Gdy wstawałam z krzesła, zakręciło mi się w głowie z powodu nagłego spadku ciśnienia. Oparłam się odruchowo o stolik zabiegowy, który okazał się niestabilny. Z impetem runęłam na podłogę, pociągając za sobą tacę z medykamentami. Efekt to rozcięty łuk brwiowy o kant szafki i cztery szwy na czole. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.