Zarządca naszej wspólnoty mieszkaniowej ogłosił wymianę domofonów w całym bloku. Prace miały zająć jeden dzień roboczy na każdej klatce schodowej. Instalator przyszedł do mojego mieszkania punktualnie o ósmej rano. Zdemontował stare urządzenie, podłączył nowe przewody i zamocował estetyczną słuchawkę na ścianie. Wszystko wyglądało nowocześnie, a instalator upewnił mnie, że sprzęt został skonfigurowany. Po południu znajomy zadzwonił pod mój numer z panelu przed wejściem do budynku. Dźwięk wywołania pojawił się u mnie, ale kiedy podniosłem słuchawkę, usłyszałem rozmowę sąsiadów z drugiego piętra kłócących się o obiad. Okazało się, że instalator źle przypisał kody cyfrowe w centralce w piwnicy. Mój domofon odbierał losowe połączenia z całej klatki przez następne dwa tygodnie, zanim ktoś z administracji raczył przyjść to naprawić. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.