Jechałem dzisiaj pociągiem międzymiastowym na ważne spotkanie rekrutacyjne w stolicy. Podróż miała trwać dwie godziny, więc zależało mi na spokoju i powtórce materiału. Usiadłem wygodnie przy oknie w swoim przedziale. Po kwadransie jazdy usłyszałem potężny huk pod podłogą wagonu. Pociąg zatrzymał się awaryjnie w szczerym polu ze względu na awarię układu hamulcowego. Czekaliśmy na lokomotywę zastępczą przez bite cztery godziny bez możliwości wyjścia na zewnątrz. Na rozmowę o pracę oczywiście nie dotarłem, a telefon rekrutera milczał. Musiałem wracać do domu tym samym, opóźnionym składem. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.