Rano przygotowywałem się do wyjścia do pracy. Usiadłem na brzegu łóżka, aby założyć skarpetki. Gdy pochylałem się do przodu, nagle poczułem bardzo silne kichnięcie. Kichnąłem tak gwałtownie, że coś chrupnęło mi w dolnym odcinku pleców. Przeszył mnie ostry ból, który uniemożliwił mi wyprostowanie się. Opadłem na podłogę, nie mogąc złapać tchu. Przez kilkanaście minut próbowałem znaleźć pozycję, w której ból byłby znośny. Mój telefon leżał na biurku poza moim zasięgiem. Nie mogłem wstać ani się do niego doczołgać. Spędziłem na podłodze ponad pięć godzin. Dopiero po południu mój współlokator wrócił z uczelni i pomógł mi wstać. Zamiast do pracy, trafiłem do przychodni na zastrzyki rozluźniające. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.