Mieszkam na parterze w bloku z wielkiej płyty, a mój balkon wychodzi prosto na trawnik. Postanowiłam w niedzielę rano wystawić na zewnątrz suszarkę ze świeżo upraną, białą pościelą, żeby przeschła na słońcu. Wróciłam do mieszkania i usiadłam do pracy przy komputerze. Dwie godziny później wyszłam sprawdzić, czy materiał jest już suchy. Okazało się, że sąsiad z czwartego piętra postanowił w tym samym czasie wyczyścić swoje donice balkonowe z ubiegłorocznej ziemi. Przez dobre kilkadziesiąt minut zrzucał grudki wilgotnego, czarnego torfu bezpośrednio w dół. Wiatr znosił wszystko prosto na mój balkon. Moja idealnie biała pościel wyglądała tak, jakby ktoś przeciągnął ją przez środek zaoranego pola. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.