Gotowałem na niedzielny obiad zupę krem z pieczonych pomidorów i czosnku. Przepis wymagał zblendowania gorących warzyw na gładką, aksamitną masę. Przełożyłem całą zawartość garnka do dużego blendera kielichowego. Założyłem pokrywkę, upewniając się, że dobrze leży na krawędziach. Włączyłem urządzenie od razu na najwyższe obroty, żeby zaoszczędzić czas. Ciśnienie powstałe z gorącej pary wypchnęło pokrywkę z ogromną siłą do góry. Cały litr gorącej, pomidorowej mazi wystrzelił z kielicha jak z gejzeru. Zupa pokryła sufit, fronty szafek, moje ubranie oraz podłogę. Zamiast zjeść spokojny obiad, spędziłem popołudnie na drabinie, zmywając czerwone plamy z sufitu. Skutki mojego gotowania były widoczne w kuchni jeszcze przez wiele tygodni. Farba na suficie odbarwiła się w kilku miejscach na stałe. Z obiadu została mi tylko pajda suchego chleba. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.