Codziennie dojeżdżam do pracy pociągiem podmiejskim. Dzisiaj rano usiadłem na swoim stałym miejscu i wyciągnąłem czytnik e-booków. Pociąg ruszył punktualnie, ale po kilku stacjach do wagonu wsiadła szkolna wycieczka. Zrobiło się bardzo tłoczno i głośno, więc starałem się skupić wyłącznie na czytaniu. Nagle jeden z uczniów, przechodząc wąskim przejściem obok mnie, potknął się o czyjś plecak rzucony na podłogę. Lecąc do przodu, przechylił swoją otwartą puszkę z napojem gazowanym. Cały słodki płyn wylał się prosto na moje jasne, materiałowe spodnie. Materiał natychmiast zaczął kleić się do skóry, a ja miałem przed sobą jeszcze długą drogę. Nie miałem czasu wrócić do domu, żeby się przebrać, bo czekało mnie ważne spotkanie z zarządem. Przez cały dzień siedziałem w biurze z wielką, lepką plamą na udzie, próbując ją ukryć pod biurkiem. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
A wystarczyło iść do, łazienki i przepłukać, na skórze szybko schnie, a gdyby ktoś wszedł do łazienki jak płuczesz można wytłumaczyć. Albo użyć łazienki dla niepełnosprytnych. Nie mam pojęcia czemu ludzie nie potrafią wytłumaczyć takich sytuacji. Stało się i tyle.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
samezrp [YAFUD.pl] | 23 Sierpnia, 2026 11:46
A wystarczyło iść do, łazienki i przepłukać, na skórze szybko schnie, a gdyby ktoś wszedł do łazienki jak płuczesz można wytłumaczyć. Albo użyć łazienki dla niepełnosprytnych. Nie mam pojęcia czemu ludzie nie potrafią wytłumaczyć takich sytuacji. Stało się i tyle.