Wybrałem się w sobotę na większe zakupy do hipermarketu budowlanego po materiały. Potrzebowałem kilku puszek drogiej farby z mieszalnika i standardowych akcesoriów malarskich. Wziąłem duży wózek transportowy i załadowałem na niego wszystkie wybrane produkty. Kiedy kierowałem się już w stronę kas, jedno z przednich kółek wózka nagle zablokowało się na leżącej śrubce. Wózek gwałtownie skręcił w lewo, a ja nie zdążyłem go wyhamować swoim ciężarem. Z całą siłą uderzyłem w niski regał z wystawowymi lustrami łazienkowymi. Konstrukcja zachwiała się, a trzy ogromne lustra spadły na posadzkę, tłukąc się na setki kawałków. Zbiegła się natychmiast cała ochrona obiektu i wezwano kierownika zmiany. Mimo że sklep był ubezpieczony, spisywanie protokołów zniszczeń zajęło mi prawie trzy godziny. Z zakupów wróciłem całkowicie wykończony i bez najmniejszej chęci do pracy w domu. YAFUD.«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.