Wprowadziłem się do nowego bloku i chciałem żyć w dobrych relacjach z sąsiadami. W sobotę rano poszedłem do lokalnej piekarni po świeże bułki. Wracając, spotkałem na klatce schodowej sąsiadkę z dołu. Niosła dwie bardzo ciężkie, papierowe siatki z zakupami spożywczymi. Zaoferowałem pomoc i wziąłem od niej torby, żeby zanieść je na górę. Niosąc je na drugie piętro, dno jednej z toreb pękło pod ciężarem. Duża, szklana butelka z sokiem wiśniowym roztrzaskała się na jasnych płytkach. Zamiast zjeść spokojnie śniadanie, przez godzinę szorowałem klatkę schodową z czerwonych plam. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.