Wstałem rano, zbierając się do szkoły, jak codziennie... Ale trochę mi się spieszyło, budzik dzwonił, ale trochę zaspałem. Zawsze rano dzwonie do kumpla (albo kumpel do mnie), żeby ustawić się na przystanku, powracając do mojego spóźnienia, wybiegłem z domu i dzwonie do niego, ale nie odbierał, więc biegnę dalej, nagle widzę jedzie autobus! A więc ja między autami, trąbią na mnie, lecę na czerwonym świetle i nagle... telefon! Pomyślałem "no w końcu dzwoni!"i odbieram słowami "No co jest z Tobą k*tasie rudy, k*rwa?!", zamiast jego odpowiedzi, usłyszałem kobiece "że co?!", okazało się że to moja mama... YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Trzeba być idiotą żeby odbierać telefon w ten sposób, a już kompletnym kretynem, robić to nie patrząc kto dzwoni. Nie wierzę, że ktoś może być aż tak głupi, fake.
0
2
LL | 83.1.186.* | 23 Września, 2011 16:15
Skąd miał wiedzieć kto odbierze jak dzwonił do kumpla? Z resztą się zgadzam
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
SMG [YAFUD.pl] | 23 Września, 2011 01:55
Trzeba być idiotą żeby odbierać telefon w ten sposób, a już kompletnym kretynem, robić to nie patrząc kto dzwoni. Nie wierzę, że ktoś może być aż tak głupi, fake.
LL | 83.1.186.* | 23 Września, 2011 16:15
Skąd miał wiedzieć kto odbierze jak dzwonił do kumpla? Z resztą się zgadzam