z moim chłopakiem widujemy się tylko w weekendy ze względu na odległość. W walentynkowy piątek mój luby oświadczył mi, że nie będzie miał dla mnie czasu, więc nadrobimy walentynki w sobotę. zgodziłam się bez żadnych pretensji. w sobotę natomiast zadzwonił i zapytał czy nie chce iść z nim i z jego kolegami na piwo. pytając go o nasz wspólny wieczór który mi obiecał stwierdził, że z chłopakami umawiał się już w tygodniu i myślał, że uda mu się przekonać mnie do wyjścia. Tłumacząc mu, że jestem zmęczona po całym dniu ciężkiej fizycznej pracy i nie mam siły nigdzie iść stwierdził, że on się dla mnie tak stara a ja go w ogóle nie doceniam, po czym rzucił słuchawką... YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
A potem się baby dziwią że faceci z kumplami spotykają się w tajemnicy, pod przykrywką wymyślnego kłamstwa... O co masz żal, że nie udało ci się go przykuć do nogi łańcuchem? Umawialiście się na ten dzień - to ty zawaliłaś.
0
2
megamimi | 83.22.180.* | 01 Marca, 2014 00:48
@ Luna niekoniecznie autorka zawaliła. "oświadczył mi, że nie będzie miał dla mnie czasu, więc nadrobimy walentynki w sobotę"- po takim umówieniu się z chłopakiem też bym zbaraniała, gdyby dzień przed oświadczył, że to nadrabianie walentynek odbędzie się z jego kolegami na piwie.
Ja też widzę się z chłopakiem tylko w weekendy i czasem się zdarzy, że jak u niego jestem na sobotę i niedzielę to się go znajomi pytają czy idzie na piwo, a ponieważ ja też ich znam, zdarza się, że idziemy razem.
Ale gdy jest to jakaś okazja - urodziny, rocznica albo chociaż te walentynki, to jak umawiamy się na obchodzenie tego razem, to razem, a nie on wyskakuje z surprisem - "Kochanie, obiecane twoje romantyczne urodziny spędzimy z moimi kumplami, bo jak się z nimi umawiałem, zapomniałem że masz dziś urodziny". No trochę powagi...
Urodziny to raczej inna ranga zdarzenia, podobnie jak rocznica, ale tu walentynki i tak im przepadły. Może faktycznie mam nietypowe podejście, ale uważam że czasem należy się nagiąć do tej drugiej osoby, która też ma jakieś swoje chcenia. A walentynki nie są pierwszym z tych chceń na męskiej liście. Zresztą, zaraz będzie dzień kobiet :P Kolejne święto-pic. Ale to autorka wymówiła się zmęczeniem po ciężkim dniu. Bywałam zmęczona ciężką pracą i wiem że takie zmęczenie uniemożliwia zrealizowanie romantycznego wieczoru.
0
4
megamimi | 83.22.180.* | 01 Marca, 2014 01:07
Może dziewczyna faktycznie przefochowała, całkiem wymawiając się ze spotkania, mogła iść... Ale spotkanie dzień po walentynkach, jeśli ma sie wtedy je nadrabiać, traktujemy jak właściwe walentynki. Pomijając już całą sztuczną otoczkę wokół tego święta, ale jeśli umawiamy się, że walentynki robimy 15go to robimy je 15go, a nie wyskakujemy z piwem z kumplami.
Co do zmęczenia, leżenie pod jednym kocem przytuleni, oglądając film - to też jest romantyczne, a można to praktykować nawet z dużym zmęczeniem;P Wiem również z doświadczenia
0
5
megamimi | 83.22.180.* | 01 Marca, 2014 01:12
PS czasem należy się nagiąć do tej drugiej osoby, która też ma jakieś swoje chcenia - równie dobrze to on mógł tu nagiąć się dla jej chcenia walentynek dzień po terminie i odmówić kolegom. Nie mówię, że powinien, ale w związku powinno się ustępować na zmianę, więc każde z nich mogło inaczej wybrnąć z sytuacji niż to zrobili wg opisu - każde z nich ma coś za uszami, ja to tak widzę
Na dobrą sprawę to oboje jacyś sfochowani, mogli iść na pół godziny do znajomych a potem do domu. Ja tak "pod kocem i przed filmem"spędzam od jakiegoś czasu i pewnie wolałabym wyjście, ale wszędzie mam daleko więc rzadko mi się zdarza. No dobra, przyłapałaś mnie na kompleksie. Jak dla mnie to zmęczenie było próbą nakłonienia go by zmienił plany - faceci tego nie rozumieją, im trzeba jak łopatą, wszystko wprost.
0
7
megamimi | 83.22.180.* | 01 Marca, 2014 01:27
Wytłumaczyć im to łŁopatologicznie :D No cóż, czasem zdarzają się takie pary co to dogadać się nie umieją, a potem ona YAFUDy skrobie o jego nieromantyczności, on kolegom żali się na jej fochy "o byle co". Dużą rolę też gra tu dopasowanie usposobienia np. układ imprezowicz vs domator może rodzić wiele problemów. Najlepiej szczerze powiedzieć co leży na wątrobie, a nie - wymigiwać się zmęczeniem itp. Niestety żeński ród ma tak samo niską skłonność do prostego przekazu jak męski do delikatnych sugestii.
I takie przeciwieństwa da się połączyć, chociaż ja myślę że "mówienie wszystkiego wprost"też jest wynikiem jakiegoś zaufania, pewności co do reakcji drugiej strony.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Luna_s20 [YAFUD.pl] | 01 Marca, 2014 00:09
A potem się baby dziwią że faceci z kumplami spotykają się w tajemnicy, pod przykrywką wymyślnego kłamstwa... O co masz żal, że nie udało ci się go przykuć do nogi łańcuchem? Umawialiście się na ten dzień - to ty zawaliłaś.
megamimi | 83.22.180.* | 01 Marca, 2014 00:48
@ Luna niekoniecznie autorka zawaliła. "oświadczył mi, że nie będzie miał dla mnie czasu, więc nadrobimy walentynki w sobotę"- po takim umówieniu się z chłopakiem też bym zbaraniała, gdyby dzień przed oświadczył, że to nadrabianie walentynek odbędzie się z jego kolegami na piwie.
Ja też widzę się z chłopakiem tylko w weekendy i czasem się zdarzy, że jak u niego jestem na sobotę i niedzielę to się go znajomi pytają czy idzie na piwo, a ponieważ ja też ich znam, zdarza się, że idziemy razem.
Ale gdy jest to jakaś okazja - urodziny, rocznica albo chociaż te walentynki, to jak umawiamy się na obchodzenie tego razem, to razem, a nie on wyskakuje z surprisem - "Kochanie, obiecane twoje romantyczne urodziny spędzimy z moimi kumplami, bo jak się z nimi umawiałem, zapomniałem że masz dziś urodziny". No trochę powagi...
Luna_s20 [YAFUD.pl] | 01 Marca, 2014 01:03
Urodziny to raczej inna ranga zdarzenia, podobnie jak rocznica, ale tu walentynki i tak im przepadły. Może faktycznie mam nietypowe podejście, ale uważam że czasem należy się nagiąć do tej drugiej osoby, która też ma jakieś swoje chcenia. A walentynki nie są pierwszym z tych chceń na męskiej liście. Zresztą, zaraz będzie dzień kobiet :P Kolejne święto-pic. Ale to autorka wymówiła się zmęczeniem po ciężkim dniu. Bywałam zmęczona ciężką pracą i wiem że takie zmęczenie uniemożliwia zrealizowanie romantycznego wieczoru.
megamimi | 83.22.180.* | 01 Marca, 2014 01:07
Może dziewczyna faktycznie przefochowała, całkiem wymawiając się ze spotkania, mogła iść... Ale spotkanie dzień po walentynkach, jeśli ma sie wtedy je nadrabiać, traktujemy jak właściwe walentynki. Pomijając już całą sztuczną otoczkę wokół tego święta, ale jeśli umawiamy się, że walentynki robimy 15go to robimy je 15go, a nie wyskakujemy z piwem z kumplami.
Co do zmęczenia, leżenie pod jednym kocem przytuleni, oglądając film - to też jest romantyczne, a można to praktykować nawet z dużym zmęczeniem;P Wiem również z doświadczenia
megamimi | 83.22.180.* | 01 Marca, 2014 01:12
PS czasem należy się nagiąć do tej drugiej osoby, która też ma jakieś swoje chcenia - równie dobrze to on mógł tu nagiąć się dla jej chcenia walentynek dzień po terminie i odmówić kolegom. Nie mówię, że powinien, ale w związku powinno się ustępować na zmianę, więc każde z nich mogło inaczej wybrnąć z sytuacji niż to zrobili wg opisu - każde z nich ma coś za uszami, ja to tak widzę
Luna_s20 [YAFUD.pl] | 01 Marca, 2014 01:19
Na dobrą sprawę to oboje jacyś sfochowani, mogli iść na pół godziny do znajomych a potem do domu. Ja tak "pod kocem i przed filmem"spędzam od jakiegoś czasu i pewnie wolałabym wyjście, ale wszędzie mam daleko więc rzadko mi się zdarza. No dobra, przyłapałaś mnie na kompleksie. Jak dla mnie to zmęczenie było próbą nakłonienia go by zmienił plany - faceci tego nie rozumieją, im trzeba jak łopatą, wszystko wprost.
megamimi | 83.22.180.* | 01 Marca, 2014 01:27
Wytłumaczyć im to łŁopatologicznie :D No cóż, czasem zdarzają się takie pary co to dogadać się nie umieją, a potem ona YAFUDy skrobie o jego nieromantyczności, on kolegom żali się na jej fochy "o byle co". Dużą rolę też gra tu dopasowanie usposobienia np. układ imprezowicz vs domator może rodzić wiele problemów. Najlepiej szczerze powiedzieć co leży na wątrobie, a nie - wymigiwać się zmęczeniem itp. Niestety żeński ród ma tak samo niską skłonność do prostego przekazu jak męski do delikatnych sugestii.
Luna_s20 [YAFUD.pl] | 01 Marca, 2014 01:36
I takie przeciwieństwa da się połączyć, chociaż ja myślę że "mówienie wszystkiego wprost"też jest wynikiem jakiegoś zaufania, pewności co do reakcji drugiej strony.