1Znając życie to nie ma żadnego dziecka z nowotworem, tylko to zwyczajny wyłudzacz.
Zbiera kasę na dziecko, gdzie każdy grosz się liczy i kupuje drogie kwiaty dla dobroczyńców. Logika.
Z jednej strony facet trochę zna się na marketingu, wie jak nakłonić człowieka na to by coś "dał". Jest to przecież jasne, że gdy coś od kogoś dostaniemy to jesteśmy bardziej skorzy do pomocy tej osobie. Ale facet chyba nie przemyślał, że wyjdzie w takiej sytuacji na zero lub minimalnie na plus.. A chore dziecko czeka (PODOBNO).
3Facet kupuje kwiaty na targu za grosze i sprzedaje je tym "dobroczyńcom"drożej. Dużo osób prędzej coś kupi w takim celu niż da gościowi kasę ot tak. Nie ma w tym nic dziwnego.
Niestety teoria o tym, że jak coś dostajesz za darmo to jesteś bardziej skory do pomocy, nie sprawdza się w praktyce.
@up, drogie kwiaty, czyli mam na myśli róże :) mógł kupić tulipany czy inne, tańsze.. a efekt ten sam
5@up skąd wiesz, że kupił?
@up, słuszna uwaga :)
| Najczęściej komentowane teksty | |
|---|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
BK | 193.33.125.* | 18 Czerwca, 2014 09:33
Znając życie to nie ma żadnego dziecka z nowotworem, tylko to zwyczajny wyłudzacz.