Byłam z koleżanką w pubie i udałam się do toalety. Widzę: drzwi uchylone, to wchodzę. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam sikającego tam mężczyznę. Dodam, ze zamki w tamtym lokalu są i działają prawidłowo. Zniesmaczona wycofałam się i uprzejmie poprosiłam, żeby jednak zamykał drzwi, bo poczułam się nieco skrępowana. Gdy wyszedł, zrobił awanturę na pół lokalu wrzeszcząc na mnie i wyzywając mnie. Zlekceważyłam to i poszłam do swojego stolika. Okazało się, że ów szalenie miły pan z niezamkniętej łazienki usiadł stolik koło mnie i koleżanki i zaczął obcym ludziom, którzy tam byli, opowiadać na cały głos różne niestworzone opowieści na mój temat. Byli pijani. Śmiali się. Wyszłyśmy stamtąd, by nigdy nie wrócić. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH