Szedłem chodnikiem wzdłuż ruchliwej ulicy wracając z pracy. Pogoda była ładna, więc nie zabrałem ze sobą parasola. Nagle z naprzeciwka nadjechała polewaczka miejska czyszcząca ulice. Kierowca nie wyłączył dysz zraszających przy krawężniku. Silny strumień wody zmieszanej z ulicznym brudem uderzył prosto we mnie, całkowicie przemaczając mój garnitur. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54560TRASH
54591TRASH