Odbierałem sześcioletniego syna z przedszkola. Przed wejściem do szatni poprosił mnie o potrzymanie jego ulubionej, namalowanej farbami laurki. Wziąłem ją do ręki dokładnie w momencie, kiedy obok przeszło inne dziecko i gwałtownie otworzyło drzwi. Drzwi uderzyły w moje ramię, a ja odruchowo zgniotłem mokrą jeszcze pracę w bezkształtną, brudną kulkę papieru. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH