Znajomi zaprosili mnie na luźną domówkę w sobotni wieczór. Kupiłem dobre wino i paczkę chipsów. Usiadłem na pufie obok niskiego stolika, na którym stały napoje. Ktoś postawił otwartą butelkę z colą za blisko krawędzi blatu. Kiedy wstałem po kawałek pizzy, lekko szturchnąłem stół kolanem. Butelka spadła prosto do moich jasnych, bawełnianych spodni. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.